Tak. Przepuklina krążka międzykręgowego może ulec samoistnej resorpcji, czyli z czasem wyraźnie się zmniejszyć, a w części przypadków nawet całkowicie zniknąć z obrazu rezonansu magnetycznego.

Nie oznacza to jednak, że każda przepuklina się wchłonie ani że zawsze można po prostu czekać.

Najciekawsze jest coś innego: większa i wyglądająca groźniej przepuklina nie musi oznaczać gorszego rokowania. Ekstruzje i sekwestracje w badaniach zmniejszają się samoistnie częściej niż protruzje. W metaanalizie obejmującej 31 badań i 2233 pacjentów resorpcję stwierdzano u około 88% sekwestracji, 67% ekstruzji i 38% protruzji. Autorzy podali również, że proces resorpcji zachodził przede wszystkim w pierwszych 6 miesiącach leczenia zachowawczego.

Nie oznacza to także, że poprawa pacjenta zależy wyłącznie od zniknięcia przepukliny.

Objawy mogą znacznie się zmniejszyć, mimo że zmiana nadal pozostaje widoczna w MRI. Z drugiej strony nawet przepuklina o wysokim potencjale resorpcji nie jest powodem do spokojnego oczekiwania, jeżeli u pacjenta pojawia się postępujący niedowład albo objawy zespołu ogona końskiego.

Najważniejsze: przepuklina nie musi „wskoczyć z powrotem na swoje miejsce”. Najlepiej udokumentowany obecnie model resorpcji zakłada, że organizm stopniowo przebudowuje i usuwa przemieszczony materiał dyskowy. Uczestniczą w tym reakcja immunologiczna, makrofagi, tworzenie nowych naczyń krwionośnych oraz enzymatyczna degradacja macierzy tkankowej. Sam mechanizm jest złożony i nadal nie wszystkie jego elementy są w pełni poznane.

Co właściwie oznacza przepuklina krążka międzykręgowego?

Między sąsiednimi kręgami znajduje się krążek międzykręgowy, nazywany potocznie dyskiem. Tworzą go między innymi bardziej uwodnione jądro miażdżyste oraz otaczający je pierścień włóknisty.

Nie jest to jednak galaretowata poduszka, która po prostu „wyskakuje” spomiędzy dwóch kręgów.

Krążek jest żywą tkanką o specyficznej budowie. Wraz z wiekiem i procesami degeneracyjnymi zmieniają się jego uwodnienie, właściwości mechaniczne oraz struktura macierzy. Materiał krążka może w pewnych sytuacjach przemieścić się poza jego prawidłowy obrys.

I wtedy w opisie rezonansu pojawiają się określenia:

protruzja, ekstruzja, sekwestracja.

Nie są to synonimy.

Ich definicje zostały ujednolicone między innymi przez North American Spine Society, American Society of Spine Radiology i American Society of Neuroradiology.

Protruzja, ekstruzja i sekwestracja – czym się różnią?

Protruzja

W protruzji mamy do czynienia z ogniskowym przemieszczeniem materiału dyskowego, w którym podstawa zmiany przy krążku jest szersza niż jej najbardziej wysunięta część.

Dla pacjenta można to uprościć do miejscowego uwypuklenia materiału krążka.

Sama informacja o protruzji nie odpowiada jeszcze na pytanie, czy to właśnie ta zmiana jest przyczyną bólu.

Ekstruzja

W ekstruzji przynajmniej w jednej płaszczyźnie wymiar materiału znajdującego się poza przestrzenią krążka jest większy niż szerokość jego podstawy albo nie można wykazać ciągłości materiału z krążkiem macierzystym.

W obrazie MRI taka zmiana może wyglądać znacznie bardziej spektakularnie niż protruzja.

I właśnie tutaj pojawia się ciekawy paradoks:

ekstruzje częściej ulegają samoistnej regresji niż protruzje.

Sekwestracja

Sekwestracja jest podtypem ekstruzji, w którym przemieszczony fragment materiału dyskowego całkowicie traci ciągłość z krążkiem macierzystym.

Powstaje więc wolny fragment materiału dyskowego.

Dla pacjenta określenie „sekwestracja” może brzmieć jak bardzo zła wiadomość.

Tymczasem właśnie sekwestracje charakteryzują się w badaniach największym prawdopodobieństwem samoistnej regresji.

Nie oznacza to jednak, że są z definicji niegroźne. Sekwestrowany fragment może uciskać struktury nerwowe i powodować istotne objawy neurologiczne.

Jak często przepuklina naprawdę się wchłania?

Jedna z największych metaanaliz dotyczących tego zagadnienia została opublikowana w Clinical Spine Surgery. Autorzy przeanalizowali 31 badań obejmujących łącznie 2233 pacjentów leczonych zachowawczo.

Łączna częstość resorpcji wyniosła 70,39%.

Po uwzględnieniu morfologii zmiany wyniki wyglądały następująco:

Rodzaj zmianyCzęstość resorpcji
bulging13,33%
protruzja37,53%
ekstruzja66,91%
sekwestracja87,77%

Warto tutaj zrobić jedno techniczne zastrzeżenie. Bulging, czyli uogólnione uwypuklenie dysku, według współczesnej nomenklatury nie jest tym samym co ogniskowa przepuklina krążka. Znalazło się jednak jako osobna kategoria w analizach dotyczących regresji zmian dyskowych.

Starszy, ale nadal często cytowany przegląd systematyczny Chiu i wsp. wykazał jeszcze większe różnice. Regresję stwierdzano w:

96% sekwestracji,
70% ekstruzji,
41% protruzji,
13% przypadków bulging.

Całkowite zniknięcie przepukliny obserwowano natomiast u około 43% sekwestracji oraz 15% ekstruzji.

Nowsza metaanaliza Rashed i wsp. wykazała odpowiednio około:

93% dla sekwestracji,
70,4% dla ekstruzji,
52,5% dla protruzji.

Co ciekawe, większa początkowa objętość przepukliny oraz przepukliny przechodzące przez więzadło podłużne tylne były również związane z większym prawdopodobieństwem regresji.

Jeszcze inny przegląd systematyczny z 2024 roku objął dane dotyczące 2199 przypadków. Resorpcję opisano u 1684 pacjentów, czyli u 76,6%, ale wyniki poszczególnych badań wahały się od 20% do 96,2%.

Dlaczego te liczby się różnią?

Ponieważ badania różnią się czasem obserwacji, populacją pacjentów, sposobem klasyfikowania przepuklin i przede wszystkim definicją tego, jak duże zmniejszenie zmiany należy uznać za „resorpcję”.

Dlatego nie można powiedzieć pacjentowi:

„Masz sekwestrację, więc masz dokładnie 87,77% szans, że zniknie”.

To statystyka dotycząca grup pacjentów, a nie indywidualny kalkulator rokowania.

Dlaczego duża przepuklina może wchłaniać się częściej?

Na pierwszy rzut oka wydaje się to nielogiczne.

Pacjent widzi:

Naturalnie zakłada więc, że druga sytuacja musi oznaczać znacznie gorsze rokowanie.

Biologia przepukliny jest jednak bardziej skomplikowana.

Krążek międzykręgowy jest strukturą o bardzo ograniczonym unaczynieniu i posiada cechy tzw. uprzywilejowania immunologicznego. Sytuacja zmienia się, kiedy materiał jądra miażdżystego wydostaje się poza swoje naturalne środowisko i uzyskuje kontakt z przestrzenią zewnątrzoponową oraz układem immunologicznym.

Materiał przepukliny może wtedy zostać objęty reakcją zapalno-immunologiczną.

Dlatego właśnie ekstruzje i sekwestracje, których materiał jest bardziej eksponowany na otaczające tkanki, mogą mieć większą zdolność do resorpcji niż zmiany bardziej „zamknięte”.

Przegląd systematyczny z 2024 roku również wskazuje, że przemieszczony materiał jądra miażdżystego mający większą powierzchnię kontaktu z układem krążenia łatwiej może uruchomić odpowiedź immunologiczną sprzyjającą resorpcji.

Ale z tego absolutnie nie wynika zasada:

im większa przepuklina, tym lepiej.

Duża ekstruzja może mieć wysoki potencjał resorpcji i jednocześnie powodować znaczny ucisk korzenia nerwowego.

To są dwie różne kwestie.

Co naprawdę dzieje się podczas resorpcji przepukliny?

Jedno z najczęstszych wyobrażeń pacjentów wygląda mniej więcej tak:

dysk wysunął się na zewnątrz, a podczas rehabilitacji trzeba go jakoś wepchnąć z powrotem.

Tak nie należy rozumieć resorpcji.

Obecne badania wskazują na kilka współdziałających mechanizmów. Najlepiej udokumentowane obejmują:

reakcję zapalną i immunologiczną,

napływ monocytów i makrofagów,

powstawanie nowych naczyń krwionośnych,

działanie enzymów rozkładających macierz zewnątrzkomórkową,

fagocytozę i usuwanie materiału,

oraz prawdopodobnie także odwodnienie przemieszczonego fragmentu.

Najnowszy przegląd AO Spine z 2026 roku podkreśla jednak, że mimo wielu danych eksperymentalnych i histologicznych pełny mechanizm resorpcji nadal nie został ostatecznie wyjaśniony. Najbardziej konsekwentnie potwierdzane są procesy związane z zapaleniem, makrofagami, neowaskularyzacją i przebudową macierzy.

Makrofagi – komórki, które pomagają usuwać przepuklinę

Jednymi z najważniejszych komórek uczestniczących w tym procesie są makrofagi.

Można je w dużym uproszczeniu potraktować jako część „ekipy sprzątającej” układu odpornościowego.

Kiedy materiał dyskowy zostaje wystawiony na działanie układu immunologicznego, dochodzi do rekrutacji monocytów, z których powstają makrofagi.

Makrofagi mogą wnikać w materiał przepukliny, fagocytować jego fragmenty oraz produkować enzymy z grupy metaloproteinaz macierzy, które uczestniczą między innymi w rozkładzie proteoglikanów i kolagenu.

Co interesujące, w badaniach histologicznych fagocytozę obserwowano częściej w sekwestracjach niż w przepuklinach pozostających pod więzadłem. Jest to spójne z obserwacją kliniczną, że sekwestracje częściej ulegają regresji.

Po co przepuklinie nowe naczynia krwionośne?

Drugim ważnym elementem jest neowaskularyzacja, czyli tworzenie nowych drobnych naczyń.

Krążek międzykręgowy jest w prawidłowych warunkach niemal pozbawiony bezpośredniego unaczynienia. Natomiast na obrzeżach przepukliny wystawionej na przestrzeń zewnątrzoponową mogą pojawiać się nowe naczynia.

Stanowią one drogę, którą do przepukliny mogą docierać komórki układu odpornościowego.

Już badanie Haro i wsp. z 2002 roku wykazało ekspresję VEGF oraz jego receptorów w tkankach przepuklin krążka. W modelu eksperymentalnym kontakt makrofagów z materiałem dyskowym zwiększał ekspresję VEGF i nasilał tworzenie struktur naczyniowych.

Nowsze przeglądy wskazują neowaskularyzację jako jeden z najważniejszych elementów procesu resorpcji.

A co ze stanem zapalnym?

Tutaj pojawia się kolejny ciekawy paradoks.

Stan zapalny kojarzymy prawie wyłącznie z czymś negatywnym.

Tymczasem reakcja zapalna może jednocześnie odpowiadać za część bólu korzeniowego i uczestniczyć w procesie prowadzącym do usuwania przepukliny.

W materiale dyskowym i otaczających go tkankach obserwowano między innymi aktywność TNF-α, IL-1β, IL-6, IL-8, MCP-1 oraz różnych metaloproteinaz.

Nie oznacza to, że im większy stan zapalny, tym lepiej. Biologia tego procesu jest znacznie bardziej złożona.

Pokazuje natomiast, że przepuklina nie jest wyłącznie mechanicznym kawałkiem tkanki naciskającym na nerw. Wokół niej zachodzą aktywne procesy immunologiczne i biologiczne.

Duża przepuklina nie musi oznaczać dużego bólu

Wielkość przepukliny jest tylko jednym elementem sytuacji.

Znaczenie mają również jej lokalizacja, kierunek przemieszczenia, ilość miejsca w kanale kręgowym, kontakt z konkretnym korzeniem nerwowym oraz reakcja zapalna.

Dwie osoby mogą mieć bardzo podobną ekstruzję L5–S1 i zupełnie inny obraz kliniczny.

Jedna będzie miała głównie ból kręgosłupa.

Druga silny ból promieniujący do stopy.

Trzecia drętwienie.

Czwarta może mieć osłabienie określonych grup mięśniowych.

A u innej osoby część zmian widocznych w rezonansie może w ogóle nie odpowiadać za aktualne objawy.

Przepuklina w rezonansie nie zawsze oznacza, że to ona boli

To bardzo ważne.

Zmiany degeneracyjne krążków i różne nieprawidłowości widoczne w MRI występują również u osób bez bólu.

Brinjikji i wsp. przeanalizowali 33 badania obejmujące 3110 bezobjawowych osób.

Protruzję krążka stwierdzano u około:

29% osób w wieku 20 lat

i

43% osób w wieku 80 lat.

Jeszcze częstsze były inne cechy degeneracji, takie jak odwodnienie czy bulging. Autorzy podkreślili, że znaczna część zmian obrazowych jest związana ze starzeniem i musi być interpretowana w kontekście stanu klinicznego pacjenta.

Nie oznacza to oczywiście, że przepuklina nie powoduje bólu.

Jeżeli pacjent ma charakterystyczny ból korzeniowy, odpowiednie zaburzenia czucia lub siły, a MRI pokazuje przepuklinę w miejscu odpowiadającym danemu korzeniowi nerwowemu, wynik obrazowania może bardzo dobrze tłumaczyć objawy.

Najważniejsza jest zgodność obrazu MRI z badaniem pacjenta.

MRI i samopoczucie pacjenta nie zawsze zmieniają się równolegle

Bardzo dobrze pokazuje to badanie opublikowane w New England Journal of Medicine.

Badacze obserwowali 283 pacjentów z rwą kulszową Gliwice i przepukliną dysku. Po roku wykonano kontrolne MRI.

Dobry wynik kliniczny zgłaszało 84% badanych.

Przepuklina nadal była widoczna u 35% osób z dobrym wynikiem klinicznym i u 33% osób z wynikiem niekorzystnym.

Ocena przepukliny w kontrolnym MRI praktycznie nie pozwalała odróżnić tych dwóch grup. Pole pod krzywą ROC wyniosło 0,48.

To bardzo mocny argument przeciwko ocenianiu skuteczności leczenia wyłącznie na podstawie tego, czy przepuklina „zniknęła ze zdjęcia”.

Jednocześnie warto zachować naukową precyzję: w innych analizach na poziomie całych grup pacjentów obserwowano związek pomiędzy regresją przepukliny a poprawą objawów.

Oba wyniki mogą być prawdziwe jednocześnie.

Regresja przepukliny może sprzyjać poprawie, ale pojedyncze kontrolne MRI nie jest dobrym miernikiem tego, jak czuje się konkretny pacjent.

Co interesuje mnie bardziej niż „ile milimetrów ma przepuklina”?

Pacjent bardzo często zaczyna wizytę od:

„Mam przepuklinę 8 mm”.

Rozumiem dlaczego. To konkretna liczba i łatwo się jej przestraszyć.

Ale podczas badania interesuje mnie znacznie więcej.

Chcę wiedzieć:

Pacjent, który dwa tygodnie temu nie potrafił przejść stu metrów, a dzisiaj chodzi przez pół godziny i ma coraz mniej bólu w nodze, znajduje się w zupełnie innej sytuacji niż osoba z podobnym wynikiem MRI, u której z dnia na dzień narasta osłabienie stopy.

MRI może wyglądać podobnie.

Stan pacjenta już nie.

Czy ból ustąpi dopiero wtedy, kiedy przepuklina się wchłonie?

Nie.

Ból korzeniowy nie jest wyłącznie wynikiem mechanicznego ucisku.

Znaczenie ma również reakcja zapalna i biologiczne oddziaływanie przepukliny na korzeń nerwowy.

Dlatego objawy mogą znacznie zmniejszyć się przed wyraźną zmianą obrazu MRI.

Pacjent może lepiej chodzić.

Może odzyskać tolerancję siedzenia.

Ból może przestać docierać do stopy.

Może stopniowo wracać do pracy i aktywności.

A przepuklina nadal może być widoczna.

To nie oznacza, że leczenie „nie działa”.

Ile trwa wchłanianie przepukliny?

Nie ma jednej wartości.

Mówimy raczej o miesiącach, a nie dniach.

Metaanaliza obejmująca 2233 pacjentów wykazała, że proces resorpcji zachodził głównie w ciągu pierwszych 6 miesięcy leczenia zachowawczego.

Inna metaanaliza objęła 38 badań i 2219 pacjentów. Łączną częstość regresji oszacowano na około 63%, a autorzy zaproponowali punkty obserwacji około 4 i 10,5 miesiąca od początku objawów w kontekście podejmowania decyzji dotyczących dalszego postępowania.

W metaanalizie Rashed i wsp. średni czas do kontrolnego badania obrazowego wynosił 11,5 miesiąca.

Nie oznacza to, że pacjent powinien wykonywać rezonans co kilka miesięcy.

Kontrolne MRI powinno być wykonywane wtedy, gdy wynik ma realnie wpłynąć na dalsze postępowanie.

Czy fizjoterapeuta może „wcisnąć dysk na miejsce”?

Nie.

Nie ma techniki manualnej ani ćwiczenia, które mechanicznie włoży sekwestrowany fragment jądra miażdżystego z powrotem do krążka.

Jeżeli dochodzi do resorpcji, odpowiadają za nią przede wszystkim procesy biologiczne organizmu.

Rola fizjoterapii jest inna.

U pacjenta z objawami korzeniowymi trzeba ocenić stan funkcjonalny i neurologiczny, dobrać tolerowany poziom aktywności, pomagać odzyskiwać ruch i siłę oraz monitorować kierunek zmian.

W części przypadków pacjent może ruszać się i ćwiczyć znacznie więcej, niż sugerował mu strach wywołany opisem rezonansu.

W innych przypadkach badanie pokazuje, że fizjoterapia kręgosłupa nie powinna być jedynym elementem postępowania i potrzebna jest konsultacja lekarska.

Czy każdą przepuklinę można leczyć zachowawczo?

Nie.

To bardzo ważne.

Wiedza o możliwości samoistnej resorpcji nie może prowadzić do wniosku:

„Przepukliny się wchłaniają, więc zawsze wystarczy poczekać”.

Rekomendacje WFNS wskazują jako wskazania do leczenia chirurgicznego między innymi zespół ogona końskiego, postępujące zaburzenia neurologiczne, w tym ciężkie deficyty ruchowe, oraz brak skuteczności odpowiedniego leczenia zachowawczego.

Przegląd dotyczący znaczenia czasu leczenia pokazuje również, że przy istotnym niedowładzie znaczenie ma zarówno jego nasilenie, jak i czas trwania.

Objawy alarmowe – kiedy nie czekać?

Pilnej oceny medycznej wymagają przede wszystkim:

nowe zaburzenia oddawania moczu lub stolca,

utrata lub wyraźne zaburzenie czucia w okolicy krocza i tzw. obszarze siodłowym,

szybko narastające osłabienie nogi lub stopy,

nowy, wyraźny niedowład.

Przy podejrzeniu zespołu ogona końskiego konieczna jest pilna diagnostyka i ocena specjalistyczna. Nie jest to sytuacja, w której należy obserwować przez kilka tygodni, czy przepuklina zacznie się resorbować.

Szybszej diagnostyki wymagają również sytuacje, w których istnieje podejrzenie infekcji, złamania, procesu nowotworowego lub innej poważnej przyczyny bólu.

Czy przy każdej rwie kulszowej trzeba zrobić rezonans?

Nie.

Według American College of Radiology rutynowe badanie obrazowe nie jest konieczne na początku niepowikłanego ostrego bólu dolnego odcinka kręgosłupa, również wtedy, gdy towarzyszy mu radikulopatia.

Obrazowanie należy rozważyć przy objawach alarmowych oraz wtedy, gdy pomimo odpowiedniego leczenia utrzymują się istotne objawy i wynik badania może wpłynąć na dalszą decyzję terapeutyczną.

Rekomendacje WFNS z 2024 roku również podkreślają rolę badania klinicznego, w tym oceny siły, czucia oraz testów napięciowych. MRI pozostaje podstawowym badaniem obrazowym służącym potwierdzeniu podejrzewanej przepukliny, kiedy istnieją ku temu wskazania kliniczne.

Rezonans powinien więc odpowiadać na konkretne pytanie.

Nie powinien zastępować badania pacjenta.

Czy przepuklina może całkowicie zniknąć?

Tak.

W części przypadków wcześniej widoczny materiał przepukliny może przestać być widoczny w kontrolnym MRI.

W przeglądzie Chiu i wsp. całkowitą regresję stwierdzano u około 43% sekwestracji oraz 15% ekstruzji.

Trzeba jednak rozróżnić dwie rzeczy.

Może zniknąć przemieszczony fragment przepukliny.

Nie oznacza to automatycznie, że cały krążek międzykręgowy wrócił do stanu sprzed kilku czy kilkunastu lat.

W dysku nadal mogą pozostać cechy degeneracyjne, odwodnienie czy zmiany strukturalne.

I mimo tego pacjent może funkcjonować bardzo dobrze.

Czy duża przepuklina może więc być dobrą wiadomością?

Nie określiłbym tego w taki sposób.

Duża ekstruzja lub sekwestracja może mieć większy potencjał resorpcji niż mała protruzja.

Jednocześnie dokładnie ta sama zmiana może powodować znaczny ucisk struktur nerwowych.

Dlatego trzeba oddzielić dwa pytania:

Jakie jest prawdopodobieństwo, że przepuklina będzie się zmniejszać?

od:

Co ta przepuklina robi obecnie z układem nerwowym pacjenta?

Pierwsze pytanie dotyczy naturalnej historii zmiany.

Drugie dotyczy bezpieczeństwa pacjenta.

I w praktyce klinicznej jest ważniejsze.

Komentarz Kamila Palucha

W gabinecie regularnie spotykam pacjentów, którzy przychodzą przestraszeni przede wszystkim opisem rezonansu.

Czasami pierwsze zdanie brzmi:

„Mam ekstruzję 9 mm. Jest bardzo źle?”

Albo:

„Mam sekwestrację. Czy to już oznacza operację?”

I właśnie wtedy zaczyna się najważniejsza część badania.

Nie interesuje mnie wyłącznie liczba milimetrów.

Chcę zobaczyć pacjenta.

Sprawdzam, gdzie dokładnie występuje ból, czy promieniuje do nogi, czy pojawia się drętwienie, jak wygląda czucie, siła mięśniowa i odruchy.

Bardzo interesuje mnie także kierunek zmian w czasie.

Jeżeli tydzień temu pacjent praktycznie nie mógł chodzić, a dzisiaj przechodzi kilometr, ból wycofał się ze stopy w kierunku pośladka i nie pojawia się narastające osłabienie mięśniowe, jest to dla mnie bardzo istotna informacja.

Jeżeli natomiast ból jest nawet trochę mniejszy, ale pacjent zaczyna potykać się o własną stopę i w badaniu widzę pogarszającą się siłę, sytuacja jest zupełnie inna.

Dlatego nie podejmuję decyzji terapeutycznych na podstawie samej wielkości przepukliny zapisanej w opisie rezonansu.

Zestawiam ze sobą cztery rzeczy:

wynik obrazowania,
objawy pacjenta,
badanie neurologiczne i funkcjonalne,
oraz zmianę sytuacji w czasie.

Duża ekstruzja nie oznacza automatycznie operacji.

Mała protruzja nie oznacza automatycznie małego problemu.

A przepuklina, która nadal jest widoczna w kontrolnym MRI, nie oznacza automatycznie, że leczenie się nie udało.

Rezonans jest częścią diagnostyki. Nie jest diagnozą całego pacjenta.

Kamil Paluch
fizjoterapeuta
FizjoPaluch – Nowoczesna Fizjoterapia i Osteopatia, Gliwice

Masz przepuklinę albo wynik rezonansu i nie wiesz, co dalej?

Jeżeli masz ból kręgosłupa, rwę kulszową, ból promieniujący do nogi, drętwienie albo wynik rezonansu opisujący protruzję, ekstruzję lub sekwestrację, warto zestawić obraz MRI z rzeczywistymi objawami.

Podczas konsultacji w FizjoPaluch w Gliwicach sprawdzamy między innymi siłę, czucie, charakter promieniowania bólu, reakcję na ruch oraz to, jak objawy zmieniają się w czasie.

Celem nie jest „leczenie rezonansu”, ale ustalenie, czy widoczna zmiana rzeczywiście odpowiada za dolegliwości, czy leczenie zachowawcze można bezpiecznie kontynuować i jak stopniowo wracać do normalnej aktywności.

Bibliografia

  1. Zou T, Liu XY, Wang PC i wsp. Incidence of Spontaneous Resorption of Lumbar Disc Herniation: A Meta-analysis. Clinical Spine Surgery. 2024;37(6):256–269. DOI: 10.1097/BSD.0000000000001490. PMID: 37559207.
  2. Rashed S, Vassiliou A, Starup-Hansen J, Tsang K. Systematic review and meta-analysis of predictive factors for spontaneous regression in lumbar disc herniation. Journal of Neurosurgery: Spine. 2023;39(4):471–478. DOI: 10.3171/2023.6.SPINE23367. PMID: 37486886.
  3. Xie L, Dong C, Fang H i wsp. Prevalence, clinical predictors, and mechanisms of resorption in lumbar disc herniation: a systematic review. Orthopedic Reviews. 2024;16:121399. DOI: 10.52965/001c.121399. PMID: 39944739.
  4. Cunha C, Yang H, Buser Z i wsp.; AO Spine Knowledge Forum Degenerative. Lumbar Disc Herniation Resorption: When and How Does It Occur? Neurospine. 2026;23(1):82–93. DOI: 10.14245/ns.2551538.769. PMID: 41666864.
  5. Yu P, Mao F, Chen J i wsp. Characteristics and mechanisms of resorption in lumbar disc herniation. Arthritis Research & Therapy. 2022;24:205. DOI: 10.1186/s13075-022-02894-8. PMID: 35999644.
  6. Chiu CC, Chuang TY, Chang KH i wsp. The probability of spontaneous regression of lumbar herniated disc: a systematic review. Clinical Rehabilitation. 2015;29(2):184–195. DOI: 10.1177/0269215514540919. PMID: 25009200.
  7. Wang Y, Dai G, Jiang L, Liao S. The incidence of regression after the non-surgical treatment of symptomatic lumbar disc herniation: a systematic review and meta-analysis. BMC Musculoskeletal Disorders. 2020;21:530. DOI: 10.1186/s12891-020-03548-z. PMID: 32778091.
  8. el Barzouhi A, Vleggeert-Lankamp CLAM, Lycklama à Nijeholt GJ i wsp. Magnetic resonance imaging in follow-up assessment of sciatica. New England Journal of Medicine. 2013;368(11):999–1007. DOI: 10.1056/NEJMoa1209250. PMID: 23484826.
  9. Brinjikji W, Luetmer PH, Comstock B i wsp. Systematic literature review of imaging features of spinal degeneration in asymptomatic populations. AJNR American Journal of Neuroradiology. 2015;36(4):811–816. DOI: 10.3174/ajnr.A4173. PMID: 25430861.
  10. Fardon DF, Williams AL, Dohring EJ i wsp. Lumbar disc nomenclature: version 2.0. The Spine Journal. 2014;14(11):2525–2545. DOI: 10.1016/j.spinee.2014.04.022. PMID: 24768732.
  11. Costa F, Oertel J, Zileli M i wsp. Role of surgery in primary lumbar disk herniation: WFNS spine committee recommendations. World Neurosurgery: X. 2024;22:100276. DOI: 10.1016/j.wnsx.2024.100276. PMID: 38496347.
  12. Hutchins TA, Peckham M, Shah LM i wsp. ACR Appropriateness Criteria® Low Back Pain: 2021 Update. Journal of the American College of Radiology. 2021;18–S379. DOI: 10.1016/j.jacr.2021.08.002. PMID: 34794594.

Najczęstsze pytania o wchłanianie przepukliny kręgosłupa

Czy przepuklina kręgosłupa może się całkowicie wchłonąć?

Tak. U części pacjentów przepuklina krążka międzykręgowego może znacznie się zmniejszyć, a czasami nawet całkowicie zniknąć w kontrolnym rezonansie magnetycznym. Największą tendencję do samoistnej regresji mają sekwestracje i ekstruzje. Nie oznacza to jednak, że każda przepuklina się wchłonie.

Ile trwa wchłanianie przepukliny kręgosłupa?

Proces zwykle trwa miesiące, a nie kilka dni czy tygodni. Badania pokazują, że znaczna część resorpcji zachodzi w ciągu pierwszych 6 miesięcy leczenia zachowawczego, choć dalsze zmniejszanie przepukliny może następować również później.

Czy duża przepuklina może się wchłonąć?

Tak. Co ciekawe, duża ekstruzja lub sekwestracja może mieć większy potencjał samoistnej resorpcji niż niewielka protruzja. Wynika to prawdopodobnie między innymi z większego kontaktu przemieszczonego materiału dyskowego z układem odpornościowym i unaczynionymi tkankami.

Czy przepuklina 8 mm lub 10 mm może się wchłonąć?

Może. Sama liczba milimetrów nie pozwala przewidzieć, czy przepuklina ulegnie resorpcji ani jak poważne będą objawy. Ważniejsze są między innymi rodzaj przepukliny, jej lokalizacja, kontakt z korzeniem nerwowym oraz stan neurologiczny pacjenta.

Co wchłania się częściej: protruzja czy ekstruzja?

Ekstruzje w badaniach ulegają samoistnej regresji częściej niż protruzje. Jeszcze większą tendencję do resorpcji mają sekwestracje, czyli fragmenty materiału dyskowego, które utraciły ciągłość z krążkiem macierzystym.

Czy sekwestracja przepukliny oznacza konieczność operacji?

Nie. Sama obecność sekwestracji w rezonansie nie oznacza automatycznie konieczności operacji. Sekwestracje mają jednocześnie wysoką zdolność do samoistnej regresji. O sposobie leczenia decydują jednak przede wszystkim objawy pacjenta, badanie neurologiczne oraz ich zmiana w czasie.

Czy przepuklina może się wchłonąć bez operacji?

Tak. Samoistną resorpcję obserwuje się u wielu pacjentów leczonych zachowawczo. Nie oznacza to jednak, że leczenie zachowawcze jest właściwe w każdej sytuacji. Narastający niedowład, zaburzenia czucia w okolicy krocza czy problemy z oddawaniem moczu wymagają pilnej oceny lekarskiej.

Czy ćwiczenia mogą wchłonąć przepuklinę?

Nie ma ćwiczenia, które mechanicznie „wciąga przepuklinę z powrotem do dysku”. Za resorpcję odpowiadają przede wszystkim naturalne procesy biologiczne organizmu, między innymi reakcja immunologiczna, działalność makrofagów oraz powstawanie nowych naczyń. Ćwiczenia i fizjoterapia mogą natomiast pomagać odzyskać ruch, siłę, tolerancję obciążenia i normalne funkcjonowanie.

Czy poprawa bólu oznacza, że przepuklina się wchłonęła?

Niekoniecznie. Objawy mogą wyraźnie zmniejszyć się, mimo że przepuklina nadal jest widoczna w rezonansie. Dlatego skuteczności leczenia nie należy oceniać wyłącznie na podstawie kontrolnego MRI.

Czy po kilku miesiącach trzeba powtórzyć rezonans?

Nie zawsze. Jeżeli objawy stopniowo ustępują, funkcja się poprawia, a badanie neurologiczne nie pokazuje niepokojących zmian, kontrolny rezonans często nie zmieni sposobu leczenia. MRI warto wykonywać wtedy, gdy wynik może wpłynąć na dalsze postępowanie.

Kiedy przepuklina kręgosłupa jest niebezpieczna?

Szczególnej uwagi wymagają narastające zaburzenia siły mięśniowej, wyraźny niedowład, zaburzenia oddawania moczu lub stolca oraz utrata czucia w okolicy krocza. Takich objawów nie należy przeczekiwać w oczekiwaniu na samoistne wchłonięcie przepukliny.

Do kogo zgłosić się z wynikiem rezonansu i przepukliną kręgosłupa?

Sam opis MRI nie wystarcza do zaplanowania leczenia. Wynik warto zestawić z objawami, badaniem neurologicznym i funkcjonalnym. W FizjoPaluch w Gliwicach podczas konsultacji oceniamy między innymi siłę, czucie, charakter bólu promieniującego oraz jego zmianę w czasie, a w razie potrzeby kierujemy pacjenta do dalszej diagnostyki lub konsultacji lekarskiej.

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.